Wpisy z tagiem: motur

piątek, 15 lipca 2011
Motocyklowość może być zabawna :)

Jeśli to jeździ, to proszę o instrukcji zrobienia czegoś takiego w warunkach blokowych )

To kroki do jakiego tańca? Krakowiak?

EEEE....to nie ten wóz chyba :)

Kurcze, ale łądny motor :) Różooooowy :)

Panie Boże, pomóż aby moj zad nigdy nie miał takich rozmiarów. Ale co co...szacunek dla gościa :)

He he :)

Ciekawie, który szybszy :D

WTF?

Jeśli to wygodnie, to problem spania w podróżach rozwiązany :)

Lubię róż, ale to już przesada :)

No comments :D

Tagi: motur
21:51, creativka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 lipca 2010
Pierwsza wyprawa na miasto

Niestety druga próba egzaminu nie powiodła się.

Wiem, wiem - złemu tancerzowi buty przeszkadzają. Ja dostałam motor z podwyższonymi obrotami. Wynik - wyfrunięcie z ósemki.

Wieczorem, aby odreagować, siadłam na swój konia "wacka" motor (piękna Cebulka Honda CB 500) i pojechałam.

W taki sposób przejechałam pół miasta, po drodze zdążyłam go położyć. Na szczęście przemiły Pan pomógł mi to bydle podnieść. Niestety ciężki, nie wiem czy sama dałabym radę go podnosić.

Wróciłam zadowolona i uśmiechnięta. Zrozumiałam jak moje maleństwo się zachowuje czasami.

Teraz, niech mi Pan Bóg pomoże i do trzech razy sztuka.

Pozdro :)

Tagi: motur
09:07, creativka
Link Komentarze (2) »
środa, 07 kwietnia 2010
Motur-dzień 4

Motur-dzień 4

 

No i proszę, pierwsze rozczarowania. Padał deszcz, było ślisko, ale nie o to chodzi.

Rozpoczęliśmy slalom z rozglądaniem się, tzn przy mijaniu słupka trzeba skręcić głowę w prawo lub lewo, w zależności od tego z jakiej strony wyjeżdża się spoza słupka.

No i coś niestety nie wychodziło. Przypomina mi to jazdę autem na samym początku, kiedy  przy skręcaniu głowy skręcałam również kierownicę.

Na miasto nie wyjeżdżamy, bo widocznie tak mi źle idzie, że Pan Marek nie ryzykuje.

Na dodatek zepsuł się motor egzaminacyjny, no i nie siadłam jeszcze na niego.

 

Nie załamuje się, ale jakoś smutnawo się zrobiło.

Tagi: motur
11:16, creativka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 kwietnia 2010
Motur - dzień 3

Frajda nie kończy się, jest nadal bardzo fajnie. Ale, im dalej w las tym więcej drzewa.

Rano o 7.00 było zimno i nieprzyjemnie. Zmarzły mi palce i trzeba było się jakiś czas zatrzymywać, ściągać rękawice i rozgrzewać się.

Palce i tyłek nadal bolą – ciekawie, kiedy ten ból ustąpi. Natomiast nie bolą już ręce.

Na początku jazdy niestety coś mi nie szło, przynajmniej ja nie byłam zadowolona.

Jak już zaczął się „slalom” o „ósemki” to w ogóle jakaś masakra.

Zatrzymałam się, wzięłam trzy głębokie oddechy i pojechałam dalej. Już lepiej.

Długa droga jeszcze przede mną, ale jestem dobrej myśli.

Kiedy prawko będzie w kieszeni, trzeba zacząć myśleć o jakimś motorze. A przede wszystkim jak na niego zarobić :)

 

Plac manewrowy o godzinie 8.30 zaczyna być bardzo szumnym i zabawnym miejscem. Trenują tam auta, ciężarówki, autobusy. No i oczywiście JaJ Słoneczko na motorku, na dodatek dziewczyna. Trochę to stresuje, bo widzę jak wszyscy obserwują moje ósemki, ale nie przejmuje się :)

Tagi: motur
10:22, creativka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 30 marca 2010
Motur - dzień 2

Ludziskaaaaa....jakaaaa to fraaaajdaaa! Nie, no motor to cos super!

Nie ważne, że mam siniaki, bolą mnie ręce tak, że aż skręca, ale frajda jest coraz większa.

Dzisiaj już był slalom i "8". Po godzinie kręcenia się tak spociłam się jak po godzinie siłowni.

Na końcu, mój zarąbisty Pan Marek- Instruktor powiedział, żebym sobie pojeździła dla przyjemności. Po tym slalomie i ósemkach jazda już była inna: motor trzymał się zadanej linii,  brak strachu, całkowita pewność siebie, zabawa biegami i hamulcem nożnym, jazda pomiędzy barierkami jak gdybym całe życie to robiła.

Ludzie, polecam. Polecam i jeszcze raz polecam. Motor to niesamowita frajda. Owszem niebezpieczna, ale niesamowita:)

A tu filmik, który zrobiłam dla swojego chłopaka i jego kumpla. Relacja z ich podróży do Czarnogóry. Miłego oglądania ;)

Tagi: motur
10:15, creativka
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 marca 2010
Motur

UUUeeeeee...wczoraj mialam pierwsza jazde. Pan okazal sie super, po 10 minutach juz sama kierowalam maszyna.

Podsumowujac swoje pierwsze 2 godziny na motorze:

1) nauczylam sie startowac puszczajac samo sprzeglo a potem i dodawac gazu;

2) fajnie juz trzymam rownowage;

3) zmieniam bieg;

4) dodaje gazu;

5) hamuje brzydko - trzeba cwiczyc;

6) polozylam motor tylko 3 razy:D

7) mam 3 siniaki na nodze, bola mnie palce, tylek i plecy :D

 

Super!!!

Tagi: motur
10:32, creativka
Link Dodaj komentarz »